
Jak w gorsecie
Filmy polityczne cierpią z reguły na jedną przypadłość - nudę. Reżyserzy wybierają bezpieczną opcję i prowadzą te historie w sposób pełen powagi, patosu i dydaktyzmu. Eksperymentów uniknął także Antonin Kachlik, twórca "Zbrodni pod błękitną gwiazdą". W efekcie film ten nie budzi żadnych emocji.
Na zdjęciu:
- kadr z filmu "Zbrodnia pod błękitną gwiazdą".
Na zdjęciu:
- kadr z filmu "Zbrodnia pod błękitną gwiazdą".
Pozostałe strony
-
strona 1 wydanie: 50/1975
-
strona 2 wydanie: 50/1975
-
strona 3 wydanie: 50/1975
-
strona 4 wydanie: 50/1975
-
strona 5 wydanie: 50/1975
-
strona 6 wydanie: 50/1975
-
strona 7 wydanie: 50/1975
-
strona 8 wydanie: 50/1975
-
strona 9 wydanie: 50/1975
-
strona 10 wydanie: 50/1975
-
strona 11 wydanie: 50/1975
-
strona 12 wydanie: 50/1975
-
strona 13 wydanie: 50/1975
-
strona 14 wydanie: 50/1975
-
strona 15 wydanie: 50/1975
-
strona 16 wydanie: 50/1975
-
strona 17 wydanie: 50/1975
-
strona 18 wydanie: 50/1975
-
strona 19 wydanie: 50/1975
-
strona 20 wydanie: 50/1975
-
strona 21 wydanie: 50/1975
-
strona 22 wydanie: 50/1975
-
strona 23 wydanie: 50/1975
-
strona 24 wydanie: 50/1975